Renishaw Vineyard – wino w Anglii może się udać

Pamiętacie Thomasa Watson-Wentwortha, który zasadził w swych włościach w Południowym Yorkshire szczepy frontignac oraz muscadine, by móc raczyć swych gości winami własnej produkcji? Nic mi nie wiadomo, by w Wentworth kontynuowano te tradycje, ale całkiem niedaleko Kieron Atkinson udowadnia, że angielska ziemia może rodzić naprawdę przyzwoite owoce, a angielskie wino – zaskakiwać smakoszy. Pojechałam więc do Renishaw Vineyard, by skosztować tamtejszych Madeleine Angevine oraz Seyval Blanc. Znawczynią trunków nie jestem, ale wizytę w jednej z najbardziej wysuniętych na północ winnic na świecie polecam.

Niewinne Yorkshire, winne Derbyshire

Kod pocztowy rozpoczynający się od S pozwalał mi wierzyć, że angielskie wino, którego miałam nadzieję spróbować w Renishaw, powstaje w Południowym Yorkshire. Nic bardziej błędnego, co uprzytomnił mi kierowca autobusu nr 50 jadącego do Chesterfield oświadczając, że na bilecie pozwalającym na przejazdy wszystkimi środkami publicznego transportu publicznego na terenie Południowego Yorkshire (Travel Master) do Renishaw nie dojadę, bo mój przystanek znajduje się tuż za granicą hrabstwa, już w północnym Derbyshire. Ustaliliśmy więc, że wysadzi mnie na ostatnim przystanku w Yorkshire, a dalej sobie podejdę. Oczywiście nie zrobił tego – pokazał mi, w którym miejscu mam wsiąść do autobusu w drodze powrotnej, po czym dowiózł do przystanku, z którego do Renishaw Hall było najbliżej. Uprzejmość angielskich kierowców autobusów każdorazowo robi na mnie wrażenie, choć jej przejawy przytrafiają mi się wcale nierzadko.

Renishaw – białe wina z Północy

Gdy dotarłam na miejsce, grupka kobiet i mężczyzn, w najróżniejszym wieku i równie urozmaiconego pochodzenia przestępowała z nogi na nogę wyczekując na ostatnią w tym roku możliwość odwiedzenia winnicy z przewodnikiem. Kieron, który dla produkcji wina porzucił w 2010 r. dziewięcioletnią karierę w Armii Brytyjskiej, zjawił się – jak na byłego pracownika wojska przystało – dokładnie o tej porze, o której zjawić się należało, by pokazać nam jego królestwo. Królestwo, w którym od samego początku dominują szczepy madeleine angevine oraz seyval blanc. Zasadził je w 1972 r. Sir Reresby Sitwell, ojciec dzisiejszej właścicielki dworu Renishaw – Alexandry Sitwell. Wówczas była to najdalej na północ wysunięta winnica świata, leżąca na szerokości 53 stopni i 18 minut, dopóki w 1986 r. nie powstała winnica na jeszcze dalszej północy. Dziś w samej Anglii ma co najmniej dwie konkurentki na terenie Północnego Yorkshire. Dopiero z nastaniem Kierona w Renishaw pojawiły się pierwsze czerwone winogrona, pozwalając przypuszczać, że winna rodzina z Renishaw, składająca się dotychczas z wina białego i musującego, będzie się powiększać.

Spotkanie z literatami

Oprowadzanie po winnicy, w połączeniu z degustacją wina białego i musującego, trwa ok. półtorej godziny. Wymagana jest wcześniejsza rezerwacja. Jeżeli do Renishaw macie dość daleko, warto sprawdzić, czy tego dnia istnieje możliwość zwiedzania Renshaw Hall i ogrodów. Szczególnie gdy jesteście miłośnikami literatury i nazwiska Dame Edith Sitwell, Sir Osberta i Sacheverella Sitwellów nie są Wam obce.

Tu obejrzycie krótki filmik z Renishaw Vineayard.

Renishaw Vineyard

Renishaw Hall
S21 3WB, Renishaw

Previous Ulley Country Park - dla żeglarzy, wędkarzy, piechurów
Next Zima w Thrybergh Country Park

About author

Olka
Olka 34 posts

Nie znosiła pisać, została dziennikarką. Wielbicielka spacerów z kijami, kotów, czerwonego obuwia, Rumunii, herbaty, jazdy na rowerze, Opowieści z Narwi, Fabrizio de Andre oraz języków obcych (z wyjątkiem angielskiego). W październiku 2013 r. powyższa lista powiększyła się o Południowe Yorkshire.

You might also like

A Cup of Sheffield 1Comments

Peak District – wokół Howden i Derwent

Peak District nie kokietuje soczystymi barwami niczym z pocztówkowych kurortów. Zamiast w proszku do kolorów, pierze swe łąki, lasy i wrzosowiska w detergencie „do wszystkiego”. Wszystko jest tu wyblakłe od

A Cup of Rotherham 0 Comments

Rynek w Wentworth – smakołyki „made in Yorkshire”

Niektórzy do szczęścia potrzebują kobiet, wina i śpiewu, ja nie obędę się m.in. bez jedzenia. Ma być smacznie, a najlepiej także zdrowo i lokalnie, tzn. wyhodowane, wychowane, czy chociażby przetworzone

0 Comments

No Comments Yet!

You can be first to comment this post!

Leave a Reply