Potteric Carr – podmokłe królestwo pod Doncaster

Potteric Carr – podmokłe królestwo pod Doncaster

Ogrodzenie było dość wysokie, nie była to jednak bariera dla tych, którzy chcieliby je sforsować. W portfelu karta Yorkshire Wildlife Trust uprawniająca do darmowego wstępu tylko czekała, by z niej wreszcie skorzystać. Mimo to trzymały się mnie wątpliwości – czy naprawdę mój pierwszy pobyt w Potteric Carr chcę rozpocząć od wdarcia się przez płot, niczym – nie przymierzając – jakiś włamywacz?

Walczyli z naturą, dziś jest rezerwat

Para Anglików napotkanych na tyłach rezerwatu Potteric Carr, na pierwszy rzut oka jakieś 60 plus, nie mogła zrozumieć, o co mi chodzi – przecież do oficjalnego wejścia jest kawał drogi, trzeba by się wracać, brać autobus, przesiadać – słowem: szkoda zachodu, skoro można przeskoczyć przez płot.

– O tędy! Tędy najłatwiej! – zachęcał on, a żeby nie być gołosłownym, w try miga wspiął się po poziomych belkach i już zza płotu drwił sobie ze mnie. – No, co tak stoisz? Ja, mężczyzna po 70-tce, dałem radę, a ty się boisz?

I tak minutę później wędrowałam przez Potteric Carr, największym i jednym z najbardziej popularnych rezerwatów administrowanych przez Yorkshire Wildlife Trust. Przeszło dwieście hektarów podmokłych łąk i lasów, bagien oraz otwartych wód pod Doncaster, przez które wiodą ścieżki o łącznej długości około 8 mil, w większości dostępne dla osób niepełnosprawnych. Wzdłuż nich rozmieszczono specjalne budki do obserwowania zwierzyny, zorganizowano też serwujący posiłki i napoje Kingfisher Tearoom – jest gdzie pochodzić i gdzie odpocząć, uciec na chwilę przed palącym słońcem, schronić się przed deszczem. Jednak początki rezerwatu były skromne – w momencie powstania, w 1968 r. liczył on sobie zaledwie 13 hektarów! Ale przynajmniej nikt już nie chciał ich osuszać.

Pierwsze wzmianki na ten temat pochodzą z okresu gdzieś między 43 a 410 r. n.e. kiedy to Rzymianie usiłowali osuszyć te tereny na potrzeby rolnictwa. Kilka wieków później weszły one w skład królewskich terenów łowieckich – Royal Hatfield Deer Chase (w pewnym momencie był tu nawet największy park jeleni w całej Anglii), ale Karol I Stuart też miał najwyraźniej dosyć częstych powodzi, w związku z czym w 1626 r. zatrudnił Corneliusa Vermuydena, holenderskiego speca od melioracji, który wybudował kanały odpływowe i przekierował bieg Donu, Idle i Torne. Najwyraźniej nie do końca spełnił oczekiwania, gdyż w przeciągu następnych 150 lat podejmowano kolejne próby okiełznania terenów zalewowych pod Doncaster.

Raj dla ptaków i insektów

Dziś Potteric Carr jest schronieniem dla niemal 30 gatunków motyli, 21 gatunków ważek, przeszło stu gatunków ptaków, dla których podmokłe tereny są idealnym miejscem rozmnażania i około kolejnej setki, która się tu pojawia. Rezerwat jest jednym z najlepszych miejsc w całym Południowym Yorkshire dla miłośników podglądania ptactwa. Można tu spotkać bąki, zimorodki, błotniaki stawowe, perkozy zauszniki, kapturki, zięby, czaple nadobne i wiele innych. Latem warto wypatrywać motyli i ważek, m.in. świtezianki błyszczącej czy husarza władcy, jesienią zaś natknąć na sarnę i podglądać szukające pożywienia wiewiórki. Muszę przyznać, że jesienią podobało mi się nawet bardziej niż w lipcu. No i za drugim razem weszłam nomalnym wejściem. Obiecałam to panu w recepcji: sumienie mnie gryzło i opuszczając Potteric Carr przy pierwszej wizycie, przyznałam się do małego „włamania”.

Potteric Carr Nature Reserve

Mallard Way
DN4 8DB, Doncaster

http://www.wildlifetrusts.org/reserves/potteric-carr-nature-reserve?no_redirect=true

 

Jak dotrzeć:

z Doncaster autobusami linii 72 lub 75.

Previous Brodsworth Hall - tak mieszkali Thellussonowie
Next Fox Hagg - wrzosowiska nad Rivelin

About author

Olka
Olka 34 posts

Nie znosiła pisać, została dziennikarką. Wielbicielka spacerów z kijami, kotów, czerwonego obuwia, Rumunii, herbaty, jazdy na rowerze, Opowieści z Narwi, Fabrizio de Andre oraz języków obcych (z wyjątkiem angielskiego). W październiku 2013 r. powyższa lista powiększyła się o Południowe Yorkshire.

You might also like

A cup of outdoors 0 Comments

Wyming Brook – dzika odsłona Sheffield

Czegoś takiego jeszcze nie widziałam w Południowym Yorkshire: droga pięła się pośród drzew, chwilami wiodła po drewnianych mostkach, dzięki czemu mogłam ją było przejść suchą stopą. Po prawej omszałe urwiska

A Cup of Sheffield 0 Comments

Sheffield Walking Festival powraca – znamy datę i program

Na tę informację czekałam od września i nareszcie wiem na pewno: Sheffield Walking Festival powraca. Portal TheOutdoorCity właśnie potwierdził jego termin i opublikował program imprezy. W zeszłym roku tak mi

A cup for children 0 Comments

Clifton Park – od szubienicy do ulubieńca mieszkańców

Mieszkańcy Rotherhamu lubią chwalić się, że mieszkają w „najbardziej zielonym mieście Anglii” (sąsiedzi z Sheffield mawiają dokładnie to samo o sobie), a jednym z ich ulubionych miejsc wypoczynku jest Clifton

0 Comments

No Comments Yet!

You can be first to comment this post!

Leave a Reply