Najdłuższa wiejska rezydencja Europy? Pod Rotherhamem

– Słyszeliście, że to najdłuższa wiejska rezydencja w Europie? – zapytał. – Wspaniały budynek, naprawdę!

Budynek to Wentworth Woodhouse, a zachwalajacy – mężczyzna poproszony o zrobienie zdjęcia naszej czwórce przy dawnym młynie w Wentworth pod Rotherhamem. Przypadkiem zaczepiliśmy człowieka, który na co dzień myje tam okna: tysiąc okien tydzień w tydzień. Sekrety Wentworth Woodhouse zna więc od przysłowiowej podszewki. Kilkoma się z nami podzielił.

Okna niczym dobre auto

Nasz rozmówca pochodzi z Sheffield, twierdzi jednak, że wielu mieszkańców jego miasta nie ma bladego pojęcia, jaki skarb skrywa wioska Wentworth pod Rotherhamem. Ja, szczerze mówiąc, też jeszcze nie wiem – widziałam z zewnątrz, trochę poczytałam, ale wizyta na salonach wciąż jeszcze przede mną. Choć ostatnio Wentworth Woodhouse miał swoje „pięć minut” podczas Festiwalu Filmowego w Cannes – reżyser Mike Leigh w kilkusetletnich murach rezydencji umieścił burzliwą historię życia znanego przede wszystkim z romantycznych pejzaży Williama Turnera. To jeden z trzech obrazów kręconych w Wentworth Woodhouse w ciągu ostatniego roku, ale jedyny, który walczył o Złotą Palmę.

Słowa mężczyzny potwierdzają książki: z fasadą o długości przekraczającej 600 stóp (a więc sięgającej przeszło 180 m) Wentworth Woodhouse to najdłuższa wiejska rezydencja Europy. Na posiadłość składa się m.in. 365 pokoi oraz tysiąc okien – aby doprowadzić te ostatnie do błysku, potrzeba tygodnia. I tak tydzień w tydzień pucowanie zabytkowych szyb i framug, wymagające nie tylko dokładności czy pewnej dozy akrobacji, ale i ostrożności: takich okien nie da się naprawić czy zastąpić innymi. Stąd bajońska kwota ubezpieczenia. Tak na wszelki wypadek.

Spełniaj wolę Bożą: upiększaj swój kraj!

Z oficjalnej strony zabytku wynika, że Wentworth Woodhouse jest obecnie największą rezydencją w Europie w prywatnym posiadaniu. W jej skład wchodzą dwa domy utrzymane w kompletnie różnych stylach, wybudowane w latach 1725 – 1750 w miejscu dawnej kamienicy Wentworthów.  Thomas Watson-Wentworth, I Markiz Rockingham, puścił wodze fantazji tworząc posiadłość przyćmiewającą Pałac Buckingham, Chatsworth, a nawet paryski Wersal. Ponoć pełen rozmachu remont miał zapewnić ambitnemu markizowi większe szanse w parlamencie.

By więc zachwycić i pomieścić wszystkich ważnych z tego punktu widzenia, znamienitych gości, rozpoczął prace nad zachodnią częścią domu, rozbudowując ją w barokowym stylu. Nim jednak zdążył je ukończyć, barok był już passé. Niezrażony Wentworth zabrał się za drugą – wschodnią fasadę i podążając za nowinkami, utrzymał ją w palladiańskim stylu. Rezydencja miała przyćmiewać swym blaskiem dwory w całej Europie i markiz był gotów na wiele, by to osiągnąć. Wystarczył cień podejrzenia, że wysokością prześcignie ją pobliski Wentworth Castle, rozbudowywany przez skonfliktowanych i wydziedziczonych potomków rodu, markiz natychmiast dobudował kolejną kondygnację. Nie dziwi zatem rada, której udzielił swemu synowi, Charlesowi Watson-Wentworthowi, II Markizowi Rockingham:

Wykorzystując majątek dla ulepszenia swej siedziby, posiadłości, ogrodów, czynisz swój kraj piękniejszym i zgodnie z wolą samego Boga.

O rozmachu i wielkości inwestycji niech świadczy fakt, że na przyjęciu wydanym w 1732 r. przez Thomasa Watson-Wentwortha z okazji urodzin syna, bawiło się i podziwiało zachodnią fasadę aż tysiąc gości. Z kolei II Markiz Rockingham zatrudnił mniej więcej w połowie XVIII w. aż setkę służących i wszelkiej maści pomocników. W samym tylko domu! Reputacja Wentworthów poszła w górę jeszcze bardziej, gdy posiadłość odwiedził w 1789 r. Książę Walii i Yorku. Rezydencja doczekała się także wizyty królewskiej: na potrzeby Króla Jerzego V i Królowej Marii zarezerwowano tu w 1912 r. łącznie 76 sypialni.

Ród Wentworthów zawiadywał rezydencją do 1979 r. Na krótko przed śmiercią X Hrabia Fitzwilliam przekazał całą wioskę Wetnworth organizacji charytatywnej, która, wykorzystując przychody z czynszu, miała zadbać o utrzymanie rezydencji w odpowiednim stanie. Sama zaś rezydencja znalazła się w rękach prywatnych, ale dopiero od kilku lat wraca do dawnego blasku. Obiecuję napisać więcej, gdy wreszcie uda mi się obejrzeć jego wnętrza.

Ostatni park jeleni w Yorkshire

Na zwiedzanie Wentworth Woodhouse trzeba się umawiać. Nie ma natomiast problemu, by przespacerować się po sąsiadującym z rezydencją parku (nie mylić z ogrodami!). W północno-wschodniej części parku znajduje się Mauzoleum Rockingham, upamiętniające markiza od setki służących (choć zasłynął on bardziej jako wiodący polityk swych czasów, który dwukrotnie piastował stanowisko premiera), a 250 akrów poprzecinane jest ścieżkami dla pieszych, biegnie tędy także szlak konny, łączący się ze Szlakiem Transpennińskim. Po drodze można spotkać jelenie szlachetne – tutejsze stado liczy około stu osobników i jest to bodajże jedyny z bardzo niegdyś popularnych parków jeleni, jaki zachował się na terenie Yorkshire.

 

Wentworth Woodhouse

Cortworth Lane
S62 7TQ, Wentworth

Wskazówki dojazdu:

Do Wentworth z Rotherhamu i Barnsley dojedziemy autobusem nr 227.


Wyświetl większą mapę

Previous Holmes Goit - moja droga do pracy
Next Steel Henge - krąg nad Donem

About author

Olka
Olka 34 posts

Nie znosiła pisać, została dziennikarką. Wielbicielka spacerów z kijami, kotów, czerwonego obuwia, Rumunii, herbaty, jazdy na rowerze, Opowieści z Narwi, Fabrizio de Andre oraz języków obcych (z wyjątkiem angielskiego). W październiku 2013 r. powyższa lista powiększyła się o Południowe Yorkshire.

You might also like

A Cup of Rotherham 0 Comments

Rynek w Wentworth – smakołyki „made in Yorkshire”

Niektórzy do szczęścia potrzebują kobiet, wina i śpiewu, ja nie obędę się m.in. bez jedzenia. Ma być smacznie, a najlepiej także zdrowo i lokalnie, tzn. wyhodowane, wychowane, czy chociażby przetworzone

South Yorkshire 0 Comments

Holmes Goit – moja droga do pracy

To był maj. Późnopopołudniowe słońce wciąż śmiało operowało światłem i cieniem nad industrialną zabudową Rotherhamu, a kępa na wysokości Masbrough pachniała jak trzeba – wilgotnym lasem i dymem z kominów

A cup of heritage 0 Comments

South Yorkshire Transport Museum – piętrusem w podróż do przeszłości

Równo 103 lata temu w pierwszą trasę po Rotherhamie ruszyły trolejbusy, dokładnie 50 lat temu – trolejbusy w Rotherhamie pokonały swe trasy po raz ostatni. Miasto w widłach Donu i

0 Comments

No Comments Yet!

You can be first to comment this post!

Leave a Reply