Magna – stalowe dziedzictwo na usługach rozrywki i edukacji

Magna – stalowe dziedzictwo na usługach rozrywki i edukacji

To zabawne,  jak niewiele wiemy czasem, co znajduje się za przysłowiowym płotem u sąsiada. Przyznaję bez bicia: sama nie znam dobrze ani Sheffield, ani Doncaster czy Barnsley, ani nawet Rotherhamu w takim stopniu, w jakim bym sobie życzyła. Spowiadając się sama przed sobą z tego grzechu zaniedbania, zbyt często, niestety, udzielam sobie rozgrzeszenia. Bo „przecież jestem tu jeszcze krótko i nie było czasu”, a „ci z Sheffield też nie zawsze wiedzą, co jest w Rotherhamie”. Po czym łapię się na tym, że w rozmowach z „tymi z Sheffield” pytam z niedowierzaniem: jak to? Naprawdę nie słyszałeś/słyszałaś o Magnie? Niemożliwe! Ot, moja pokrętna logika.

Pierwsze takie centrum w Anglii

Dlaczego przyszło mi do głowy, że akurat Magna Science Adventure Centre jest miejscem, o którym słyszeli absolutnie WSZYSCY? No co za dziwne pytanie: bo przecież była pierwsza. Tak, Magna to pierwsze centrum edukacyjno-rozrywkowe w Wielkiej Brytanii. Przypomina mi nieco warszawskiego „Kopernika”, choć ten ma bardziej rozbudowaną ofertę i jest o kilka lat młodszy. Na dokładkę Magna, dość niespodziewanie, otrzymała w 2001 r. Stirling Prize, uznawaną za najcenniejszą nagrodę dla architektów przyznawaną w Wielkiej Brytanii. No i mała nie jest – centrum mieści się w miejscu dawnej stalowni Steel, Peech and Tozer w Templeborough w Rotherhamie, kolosalnym budynku, w którym w najlepszych latach produkowano 18 milionów ton stali rocznie i zatrudniano 10 tysięcy osób. Charakterystyczny czarny gmach z czerwonym trójkątem i białym napisem można dostrzec z wielu zakątków miasta.

Nas jednak Magna przekonała czymś innym: w zimowe deszczowe niedzielne południe była jedynym obiektem w Rotherhamie, o którym wiedziałam, że można tam zabrać znajomych z trójką dzieci w wieku od kilku miesięcy do zdaje się dziewięciu lat i nie dać im ani zmoknąć, ani się zanudzić. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i szczerze mówiąc nie wiem, czy lepiej bawiły się dzieci, czy dorośli.

Wielki wytop stali „na żywo”

Powitały nas ciemności. I hałas. Więc to tak pracowało się niegdyś w stalowni? Chyba jedynie temperatura nie ta, za to wiele elementów budynku udało się zachować w oryginale: kręte przejścia, kopuły, olbrzymie haki i żurawie przypominają o czasach, gdy tysiące robotników w pocie czoła wytapiało stal na potrzeby prężnie rozwijającego się w regionie Sheffield przemysłu stalowego.  Wrażenie robi 12-minutowy pokaz topienia stali: wielki piec ożywa, głuche trzaski raz po raz przecinają powietrze, warkot pieca staje się coraz głośniejszy. Jęzory ognia rozświetlają mrok, bucha dym, sypią się iskry, w wielkim piecu kotłuje się stal, a lektor potężnym głosem objaśnia proces jej wytopu. No dobra, to tylko gra świateł, efekty pirotechniczne, a warkot, trzaski i komentarz odtwarzany z audio. Ale i tak się nam podobało, choć dla pełnego obrazu przydałyby się moim zdaniem jeszcze wizualizacje robotników – wszak tylu ich w Templeborough ciężko pracowało.

A skoro pokaz zaliczony, mogliśmy się udać na zwiedzanie czterech pawilonów: Ognia, Ziemi, Powietrza oraz Wody i potowarzyszyć dzieciakom w zabawach: postrzelać do celu z pistoletu wodnego, odpowiadając na pytania dotyczące wody sprawić, że figurka wzorowana na brukselskim manneken pis zacznie siusiać, powciągać trochę wiader z kamieniami, zobaczyć, jak powstaje tornado. I tylko szkoda, że do symulatora koparki chyba bym się nie zmieściła…

Ps. po dwóch wizytach w Magnie nasunęły mi się dwie uwagi:

  1. dla dzieci, które boją się ciemności, ognia czy hałasu, wizyta w Magnie może być sporym wyzwaniem
  2. plac zabaw na przeciwko budynku jest na tyle atrakcyjny dla dzieci, że spokojnie rezerwujcie na niego dodatkową godzinę czy dwie przy dobrej pogodzie.

 

Magna Science Adventure Centre

Sheffield Road
Templeborough
Rotherham
S60 1DX

Wskazówki dojazdu:

z Rotherhamu oraz Sheffield autobusem nr 69.

Previous Love comes first - artystyczna strona Rotherhamu
Next Ulley Country Park - dla żeglarzy, wędkarzy, piechurów

About author

Olka
Olka 32 posts

Nie znosiła pisać, została dziennikarką. Wielbicielka spacerów z kijami, kotów, czerwonego obuwia, Rumunii, herbaty, jazdy na rowerze, Opowieści z Narwi, Fabrizio de Andre oraz języków obcych (z wyjątkiem angielskiego). W październiku 2013 r. powyższa lista powiększyła się o Południowe Yorkshire.

You might also like

A cup of nature 0 Comments

Łyski w Thrybergh Country Park

Zapowiadali upał i słońce, nie zapowiedzieli natomiast burz. Świetnie! – pomyślałam. – Czas najwyższy wybrać się do któregoś z czterech country parków pod Rotherhamem. Wybór padł na Thrybergh Country Park

A cup of nature 0 Comments

Ravenfield Country Park – nie tylko na ryby

Po południu zrobiło się cudownie, w sam raz na krótki wielkanocny spacer. Nie chcieliśmy wyjeżdżać poza Rotherham,  padło więc na Ravenfield Country Park, do którego dotychczas nie było mi po

A cup of art 0 Comments

Love comes first – artystyczna strona Rotherhamu

Lokalni artyści mają dość czarnego PR Rotherhamu. Najpierw skandal z wykorzystywaniem na szeroką skalę dziewcząt, głównie pochodzenia pakistańskiego, a następnie protesty i marsz Angielskiej Ligi Obrony skłoniły ich do pokazania,

0 Comments

No Comments Yet!

You can be first to comment this post!

Leave a Reply