Łowiska w Wentworth – stawy Markiza Rockingham

Łowiska w Wentworth – stawy Markiza Rockingham

Przeprowadzka na obrzeża Rotherhamu miała jedną wadę (dwa autobusy na godzinę), ale też ogromną zaletę – dzięki niej odkryłam kolejne miejsca do spacerów z kijami. I tak na początku maja trafiłam na łowiska w Wentworth, na południowo-wschodnie krańce posiadłości, której punktem centralnym jest Wentworth Woodhouse, znany jako najdłuższa wiejska rezydencja w Europie.

„Psia buda”, obok czerwony most

Gdy po śmierci ojca młody Thomas Watson-Wentworth w całości obejmuje posiadłości w Wentworth, energicznie zabiera się za pełną rozmachu przebudowę i rozbudowę swej rezydencji. Rosną nowe skrzydła, przepoczwarzają się stare fasady, ale to wszystko to wciąż mało, żeby zachwycać znamienitych gości, crème de la crème ówczesnej elity, którą późniejszy I Markiz Rockingham zamierza gościć na swych pokojach. Wspaniała posiadłość nie może istnieć bez parku, zaś godny takiej rezydencji park – bez wody. Już w 1726 r. w płytkim dopływie rzeki Don powstaje Morley Pond, a wkróce po nim Dog Kennel – oto pierwsze stawy rybne wchodzące w skład łowiska w Wentworth – znane również jako „serpentine lakes”. W toku dalszych prac Morley Pond został przemodelowany, ponadto pojawiły się most oraz niewielki staw Cascade Pond.

Kolejni właściciele dodawali od siebie nowe elementy; dzisiejszy wygląd łowiska w Wentworth to w sporej mierze zasługa Williama, IV Earla Fitzwilliama, który w lipcu 1782 r. odziedziczył posiadłość po swym wuju – synu I Markiza Rockingham i z miejsca ruszył z realizacją swojej wizji dotyczącej parku i stawów, zatrudniając w tym celu architekta krajobrazu Humphreya Reptona. Z tego okresu pochodzi m.in. Czerwony Most na stawie Morley wybudowany na istniejącej wcześniej tamie, oddzielającej Morley od Dog Kennel. Nazwa mostu pochodziła prawdopodobnie od wzniesionych z czerwonej cegły elementów wcześniejszej konstrukcji.

Z wędką na karpie, liny i okonie

Dziś na łowiska w Wentworth składają się trzy stawy, cztery, jeśli liczyć Cascade Pond. Na stronie internetowej łowisk pojawiają się jednak tylko Morley, Kennel Dog oraz położony najbardziej na wschód, ograniczony tamą Mill Dam. Ten ostatni nigdy nie stanowił wielkiej wartości dla krajobrazu, ale ze względu na położenie, najłatwiej do niego dojść lub dojechać. Akwen o powierzchni 13 akrów jest atrakcyjny dla wędkarzy, którzy szukają czegoś więcej, niż tylko karpi żyjących w sąsiednich stawach. W Mill Dam można więc, prócz karpi, złowić także płocie, leszcze, liny, okonie i karasie. A wiosną nie ma nic przyjemniejszego, niż usiąść na zbiornikiem i dać się pochłonąć podgądaniu pisklaków uczących się ptasiego życia. Gdyby i to się jednak znudziło, warto zrobić sobie spacer nad pozostałe zbiorniki, a nawet do Wentworth Woodhouse.

Wentworth Fisheries

Dojazd: w pobliże łowiska, od strony południowej dojechać można autobusami linii 39, 40, 41, 43, od wschodniej zaś – 227.

Previous Ravenfield Country Park - nie tylko na ryby
Next Peak District - wokół Howden i Derwent

About author

Olka
Olka 34 posts

Nie znosiła pisać, została dziennikarką. Wielbicielka spacerów z kijami, kotów, czerwonego obuwia, Rumunii, herbaty, jazdy na rowerze, Opowieści z Narwi, Fabrizio de Andre oraz języków obcych (z wyjątkiem angielskiego). W październiku 2013 r. powyższa lista powiększyła się o Południowe Yorkshire.

You might also like

A cup of outdoors 0 Comments

Ravenfield Country Park – nie tylko na ryby

Po południu zrobiło się cudownie, w sam raz na krótki wielkanocny spacer. Nie chcieliśmy wyjeżdżać poza Rotherham,  padło więc na Ravenfield Country Park, do którego dotychczas nie było mi po

A cup of outdoors 0 Comments

Ogród w Wentworth, czyli jak Anglik sadził ananasy

O tym, jak uwielbiam historyczny ogród w Wentworth Garden Centre, mogłabym napisać  i pięć stron formatu A4 (i byłby to jeden z najdłuższych tekstów popełnionych w życiu – nie licząc

A Cup of Rotherham 0 Comments

Boston Castle – bojkot herbaty w samym sercu Anglii

Thomas Howard nie zgadzał się z polityką monarchi brytyjskiej. Sprzeciw wyrażał na różne sposoby – a to nadając nazwę „Boston Castle” swej loży myśliwskiej w Moorgate, a to odmawiając herbaty

0 Comments

No Comments Yet!

You can be first to comment this post!

Leave a Reply