Aston Springs Farm – namiastka wsi dla mieszczucha

Fajnie jest mieć blisko do babci, jeszcze fajniej, jeśli babcia mieszka na wsi. Moje babcie mieszkały rzut beretem ode mnie, lecz ku mej dziecięcej rozpaczy – w blokach w moim rodzinnym mieście. O wakacyjnych wyprawach na wieś, spaniu w stogu siana, piciu mleka prosto od krowy i pałętaniu się po gospodarstwie mogłam jedynie pomarzyć. Być może dlatego dziś chętnie odwiedzam okoliczne farmy.

Do Aston Springs Farm zabrałam ostatnio Mamę – deszczowe lato nie do końca sprzyja długim spacerom w terenie, za to farma przy takiej pogodzie jest jak znalazł. Można pospacerować, odetchnąć świeżym powietrzem, dokarmić i tak już zapewne solidnie podkarmione przez innych gości zwierzęta, w razie deszczu zaś schronić się w kawiarence i docenić lokalne jedzenie.

Właścicielki farmy, dwie siostry, zaczynały siedem lat temu od setki kurczaków i pięciu świń. Dziś wśród lokatorów Aston Springs Farm znajdują się swojskie kozy, króliki i owce, egzotyczne alpaki, nandu i surykatki; dobrze mają się świnki morskie, kucyki, osiołki, a także jelenie, pawie czy indyki.

Aston Springs Farm:

Mansfield Road, Aston
Rotherham, S26 5PQ

Zaletą farmy jest łatwy dojazd autobusem z Sheffield (X5) i Rotherham (29). Szkoda jedynie, że przy przystankach brakuje przejścia dla pieszych, a droga należy do ruchliwych.

 

Previous Sheffield Walking Festival powraca - znamy datę i program

About author

Olka
Olka 34 posts

Nie znosiła pisać, została dziennikarką. Wielbicielka spacerów z kijami, kotów, czerwonego obuwia, Rumunii, herbaty, jazdy na rowerze, Opowieści z Narwi, Fabrizio de Andre oraz języków obcych (z wyjątkiem angielskiego). W październiku 2013 r. powyższa lista powiększyła się o Południowe Yorkshire.

You might also like

A Cup of Rotherham 0 Comments

Ogród w Wentworth, czyli jak Anglik sadził ananasy

O tym, jak uwielbiam historyczny ogród w Wentworth Garden Centre, mogłabym napisać  i pięć stron formatu A4 (i byłby to jeden z najdłuższych tekstów popełnionych w życiu – nie licząc

A Cup of Rotherham 0 Comments

Boston Castle – bojkot herbaty w samym sercu Anglii

Thomas Howard nie zgadzał się z polityką monarchi brytyjskiej. Sprzeciw wyrażał na różne sposoby – a to nadając nazwę „Boston Castle” swej loży myśliwskiej w Moorgate, a to odmawiając herbaty

A cup of foodie 0 Comments

Rynek w Wentworth – smakołyki „made in Yorkshire”

Niektórzy do szczęścia potrzebują kobiet, wina i śpiewu, ja nie obędę się m.in. bez jedzenia. Ma być smacznie, a najlepiej także zdrowo i lokalnie, tzn. wyhodowane, wychowane, czy chociażby przetworzone

0 Comments

No Comments Yet!

You can be first to comment this post!

Leave a Reply