Jak pięknie wstać, skoro świt… Jutrzenki blask duszkiem pić… O tak, dla takich widoków warto było w pierwszą niedzielę tego roku wstać o 5.30, by pierwszym autobusem w kierunku Mexborough zdążyć na wschód słońca nad Denaby Ings. Zimowe poranki bywają fantastyczne, naprawdę! Szkoda, że co najmniej do grudnia nie można już na nie liczyć… Doleciała nawet warzęcha Uprzejmy kierowca zatrzymał

Ogrodzenie było dość wysokie, nie była to jednak bariera dla tych, którzy chcieliby je sforsować. W portfelu karta Yorkshire Wildlife Trust uprawniająca do darmowego wstępu tylko czekała, by z niej wreszcie skorzystać. Mimo to trzymały się mnie wątpliwości – czy naprawdę mój pierwszy pobyt w Potteric Carr chcę rozpocząć od wdarcia się przez płot, niczym – nie przymierzając – jakiś

Niecodzienna była ostatnia wola Petera Thellussona, lecz jego potomkowie nic nie wskórali – Brodsworth Hall na łono wywodzącej sie od francuskich hugenotów familii powrócił dopiero sześć dekad po jego śmierci. Charles Sabine Augustus Thellusson – prawnuk kupca i bankiera, który dorobił się m.in. na sprzedaży ubezpieczeń i cukru, a część majątku zainwestował właśnie w Yorkshire – miał nie tylko wizję,

Jeno wieża ostała się z XII-wiecznego zamku, który w czasach świetności mieścił dwustu mieszkańców. Wieża unikalna, o nietypowej dla Wysp Brytyjskich konstrukcji. Wieża, którą udało się zachować w oryginale w 98 procentach. I wreszcie wieża, z której tarasu rozpościera się widok nawet na odległość 20 mil – przy odpowiednich warunkach atmosferycznych sięga więc nie tylko Doncaster, ale też Barnsley i